Trzeba wiedzieć,
kiedy odejść od stołu,
jeśli nie serwują już
wzajemności, prób i starań.
Choćby Ci się miała
miłość czkawką odbijać,
zużyta nadzieja palić w gardło,
a żal uparcie leżał na wątrobie.
Złóż swoje oddanie i sztućce,
serwetką wytrzyj oczy i usta,
odsuń wątpliwości i krzesło,
wstań.
Trzeba wiedzieć
kiedy odejść od stołu,
jeśli dosyć już masz niestrawności myśli,
emocjonalnych mdłości,
papierowego smaku.
Może gdzieś tam,
może wcale nie tak daleko
czeka na Ciebie deser,
słodszy niż najśmielsze marzenie,
opuszczone wraz z serwetką
na blacie już (nie) Twojego stołu.
- Klaudia Biedrzycka
Światło świata zmierzcha
A ty ciagle spoglądasz mi przez ramię
Zawsze podskakuję przy nagłych dźwiękach
Ale nie ma poruszenia w pierwszym
Instynkcie mojego lęku
Tylko tętnica chce wyrwać się spod
Miękkości żuchwy
Do dzisiaj jak wszystkie rzeźne króliczki
Czuję okropny ból gdy ktoś mnie tam dotyka
Jakbym byla ciagle tylko zwierzyną
Łowną błahym punktem zranień
Jednym z wielu na mapie
Pustego szkła twoich butelek
Kolejnym tylko numerem do
Odhaczenia na liście twoich
Nigdy nie wykrytych zaburzeń
W tym miejscu były przecież normą
Ten świat zrobiłeś mi okrutnym ale wiem
Przed tobą był już lepki
Od całego tego brudu
Wylewało się tam smołę na dachy
Kryte eternitem i papą
Latem ciekły jak wodospady biednych
Ludzi ja zbierałam tę maź
I lepiłam z niej czarne bursztyny Read More »